NAWYK JEDENASTY: Zrozum Finanse Osobiste
Nawyki wysoce skutecznych chrześcijan
„Nie można służyć Bogu i mamonie”. Mateusz 6:24
„Kto gromadzi pieniądze krok po kroku, ten je pomnaża”. Przysłów 13:11
Sposób, w jaki Państwo zarządzają swoimi finansami osobistymi, wskazuje dokładniej niż cokolwiek innego, gdzie leżą Państwa wartości. Pieniądze są środkiem wymiany, którego używamy podczas naszego życia na ziemi. Sposób, w jaki korzystamy z pieniędzy i wartość, jaką im przypisujemy, wskazują, jak bardzo przywiązujemy się do rzeczy doczesnych. Wskazują również, jak dobrze integrujemy nauki biblijne z naszym osobistym światopoglądem. Sposób, w jaki korzystamy z pieniędzy, ujawnia, co jest dla nas ważne – czy kierujemy się wartościami niebiańskimi, czy ziemskimi. Jeśli spojrzymy na to jasno, docenimy znacznie większą wartość naszych niebiańskich inwestycji. Wtedy możemy nauczyć się, jak unikać strat, których można uniknąć, i cieszyć się hojnymi darami Boga podczas naszego tymczasowego pobytu na ziemi.
Ten rozdział pomoże Państwu efektywnie wykorzystywać pieniądze w kontekście wiecznego systemu wartości i biblijnego światopoglądu. Biblijny światopogląd ujawnia wielkość naszego bogactwa zgromadzonego w niebie. Pieniądze są tymczasowe i nie zasługują na to, aby być naszym priorytetem. Mimo to powinniśmy nauczyć się, jak z nich korzystać, a nie im służyć. Musimy zrozumieć, jak je opanować i dobrze wykorzystać do szlachetnych, wiecznych celów w obecnym życiu. Przyjęcie świętego i biblijnego stylu życia oraz właściwe stosowanie praktycznych biblijnych wskazówek dotyczących pieniędzy może przynieść zarówno niebiańskie, jak i materialne korzyści.
Nawyki ludzi ujawniają ich system wartości. Niektórzy ludzie są tak bardzo nastawieni na niebo, że niewiele mają do zaoferowania na ziemi; inni są tak bardzo nastawieni na ziemię, że niewiele mają do zaoferowania w niebie. Stany Zjednoczone, do których wróciłem z Chin w 1996 roku, bardzo różniły się od tych, które opuściłem, kiedy przeprowadziłem się do Kanady w 1969 roku. Ta różnica wpływa na moje dzisiejsze spojrzenie na kulturę Stanów Zjednoczonych. W dzieciństwie znałem ludzi, którzy uważali, że posiadanie niewielkich pieniędzy jest oznaką pobożności. Teraz, kiedy znów mieszkam w Stanach Zjednoczonych, zauważam, że dla niektórych materialny dobrobyt stał się symbolem pobożności. Obie te nierównowagi dają nam zniekształcony obraz Boga.
Oczy skierowane ku niebu
W kościele mojej młodości był czas, kiedy niebiańskie obietnice miały duże znaczenie. W tamtych czasach mieliśmy bardziej biblijny, raczej niematerialistyczny światopogląd, w którym inwestycja w niebo była najważniejsza. Wierzyliśmy w odroczoną gratyfikację, szukaliśmy rzeczy wyższych i ceniliśmy nauki takie jak Mateusza 6:19-21: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą, i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie mól i rdza nie niszczą, i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest Państwa skarb, tam będzie i Państwa serce”.
Dla większości z Państwa gromadzenie pieniędzy i skupianie na nich uwagi nie jest przeciwieństwem służenia Bogu, ale tak uczy Biblia. „Nie można służyć Bogu i mamonie” (Ewangelia Mateusza 6:24). Można mieć jedno i drugie, ale nie można służyć jednemu i drugiemu. Musimy dokonać wyboru – Jezus wyeliminował kompromis. Zaskakująco często materialistyczne pragnienia wkradają się nieświadomie do mojego serca. Zakłócają one moją codzienną modlitwę i osobistą determinację, by najpierw szukać królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości. Chociaż decyduję się szukać najpierw królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, prawie codziennie muszę podejmować nowe decyzje dotyczące życia, wynikające z tej decyzji. Pańskie ziemskie decyzje są lepsze, gdy podejmuje je Pan z niebiańskiej perspektywy. Lepiej rozumiem ziemskie finanse, gdy patrzę na nie z myślą o Bożym systemie wiecznych nagród.
W biblijnym systemie wartości to, co wieczne, jest znacznie cenniejsze niż to, co tymczasowe, czego nauczyło mnie rozważanie tego wersetu: „Skoro więc zostali Państwo wzbudzeni wraz z Chrystusem, szukajcie tego, co w górze, gdzie zasiada Chrystus po prawicy Boga. Myślcie o tym, co w górze, a nie o tym, co ziemskie” (Kol 3,1-2). Mamy używać pieniędzy i służyć Bogu, a nie używać Boga i służyć pieniądzom. Niektórzy z nas, w tym czasami ja sam, postępują odwrotnie. Paweł ostrzega przed tymi, „którzy uważają, że pobożność jest środkiem do osiągnięcia korzyści finansowych. Ale pobożność z zadowoleniem jest wielką korzyścią... Albowiem miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła. Niektórzy ludzie, żądni pieniędzy, zboczyli z drogi wiary i zadali sobie wiele cierpień” (1 Tymoteusza 6:5, 6, 10). Jest to jasna nauka dotycząca biblijnego systemu wartości. Ci, którzy są na tyle mądrzy, aby przyjąć wskazówki Pawła, odnoszą ogromne korzyści.
W konsekwencji, Państwa światopogląd nie jest biblijny, jeśli oceniają Państwo innych pod kątem ich bogactwa. Proszę zwrócić uwagę, jak subtelnie pieniądze przyciągają Państwa uwagę, gdy następnym razem osoba znacznie bogatsza od Państwa wejdzie do pomieszczenia. Księga Jakuba mówi: „Nie okazujcie stronniczości... Jeśli okazujecie szczególną uwagę człowiekowi ubranemu w drogie szaty i mówicie: «Oto dobre miejsce dla Pana», a do ubogiego mówicie: «Stań tam» lub «Usiądź na podłodze u moich stóp», czyż nie dokonaliście rozróżnienia między sobą i nie staliście się sędziami o złych myślach? Słuchajcie, drodzy bracia: czyż Bóg nie wybrał tych, którzy są ubodzy w oczach świata, aby byli bogaci w wierze i odziedziczyli królestwo, które obiecał tym, którzy Go miłują” (List św. Jakuba 2:1, 3-5)?
Dzisiaj nie słyszymy już tak często o ubóstwie i prostocie stylu życia Jezusa, jak jeszcze pokolenie temu. Zamiast tego słyszymy o bogactwie Hioba, Abrahama i Dawida, a także wersety takie jak: „Niech będzie wywyższony Pan, który ma upodobanie w pomyślności swego sługi” (Psalm 35:27, podkreślenie moje). „Drogi przyjacielu, modlę się, abyście cieszyli się dobrym zdrowiem i aby wszystko układało się dla Państwa pomyślnie, tak jak układa się pomyślnie dla Państwa duszy” (3 List Jana 2, podkreślenie moje). Oczywiście, wersety te znajdują się w Biblii, ale musimy zrównoważyć poszczególne prawdy z pełną radą Pisma Świętego. Znajdziemy ją gdzieś pomiędzy teologią ubóstwa, z którą dorastałem, a teologią dobrobytu, z którą spotkałem się po powrocie z misji. Na naszą szkodę, w ciągu tych 40 lat nasze zainteresowanie przeniosło się z niebiańskich nagród na ziemski dobrobyt. Słaba doktryna dotycząca przyszłości przyczynia się do większej miłości do rzeczy teraźniejszych. Jaki jest zrównoważony plan Boga dotyczący naszego stosunku do pieniędzy? Jak możemy uniknąć skrajności? Co to znaczy rozumieć i trzymać się niebiańskiego i biblijnego systemu wartości?
Wartość trwałości
Urodziłem się w latach 40. i wychowałem się w latach 50. Czasami w mojej młodości chrześcijanie byli oskarżani o poszukiwanie „nieosiągalnych marzeń”. Wiedzieliśmy, że Paweł nauczał: „Jeśli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy godni pożałowania bardziej niż wszyscy ludzie” (1 Kor 15:19). Po prostu nie żyliśmy dla rzeczy tu i teraz. Świętowaliśmy niebo i często śpiewaliśmy hymny na jego temat. Uwolnienie się od materializmu zaczyna się od kochania czegoś innego znacznie bardziej. Jeśli bardzo kochamy rzeczy, może to oznaczać, że nie kochamy wystarczająco Boga. Prawdziwe bogactwo to bogactwo zainwestowane w sprawy wieczne, które przynoszą wieczne dywidendy.
Być może pokolenie mojego dzieciństwa dostosowało swoją teologię do swojej sytuacji. Porzuciliśmy wszystko, aby podążać za Panem i wierzyliśmy, że wkrótce powróci. Mój dziadek porzucił stanowisko sędziego, aby poświęcić się służbie duchownej. Moi rodzice poświęciliby wszystko dla kościołów, które założyli, budynków kościelnych, które kupili i wyremontowali, oraz pastorów i misjonarzy, którym starali się pomóc. Ponadto pracowałem z nimi, robiąc wszystko, co mogłem. Usprawiedliwialiśmy posiadanie niewielkiej ilości dóbr materialnych, powtarzając wersety, które w pozytywnym świetle opisywały naszą trudną sytuację finansową. Nie potrafię w pełni rozstrzygnąć, czy nasza bieda była spowodowana teologią, czy też wynikała z naszych skromnych doświadczeń finansowych. Niemniej jednak nasze doświadczenia były zgodne z naszą wiarą. Nasze oczy były skierowane ku niebu.
Życie ziemskie jest tymczasowe, a my nie otrzymaliśmy jeszcze wszystkich naszych korzyści. Psychologowie twierdzą, że gotowość do cierpliwego oczekiwania jest głównym znakiem dojrzałości. Umiejętność życia z odroczoną gratyfikacją to gotowość do rezygnacji z niektórych rzeczy teraz. Czasami oznacza to czekanie przez całe życie, aby doświadczyć większej satysfakcji w następnym. Chrześcijanie mają najlepszy powód, aby być dojrzali. Właśnie w takich okolicznościach sformułowałem mój niebiański system wartości.
Materialista
Materialista to ktoś, kto wierzy tylko w rzeczywistość materii. Nie wierzy w Boga, Stwórcę, duchy, anioły ani życie pozagrobowe. Char i ja zapoznaliśmy się z tą filozofią podczas naszych pięciu lat spędzonych w Chinach. Wielu myślących młodych dorosłych nauczano materializmu i szczerze w niego wierzyli. Wielu z nich musiało uczęszczać na kursy naukowego ateizmu.
Pragnienie materialistów, aby posiadać pieniądze lub przywiązywać dużą wagę do rzeczy materialnych, jest zgodne z ich światopoglądem. Nie mają oni nic, dla czego warto byłoby żyć, poza obecnym materialnym wszechświatem. Niektórzy z nich są zamożni, inni nie. Żaden z nich nie ma nadziei ani nie oczekuje większej, trwałej, świadomej osobistej radości w następnym życiu. Żyją tylko dla teraźniejszości. W niektórych przypadkach (szczególnie w kulturach takich jak chińska) żyją dla swoich dzieci, które uważają za trwałe przedłużenie siebie samych.
Chrześcijanin wierzy w nauki Biblii: Boga, Stwórcę, duchy, anioły oraz bardzo realne i świadome życie wieczne po śmierci. Chrześcijanin wierzy zarówno w materialną, jak i niematerialną, tymczasową i trwałą rzeczywistość kosmosu. Chrześcijanie akceptują przemijającą naturę materii. Uznają trwałą naturę duchowości i bardziej cenią rzeczy wieczne. Chrześcijanie nie zaprzeczają wartości materii, ponieważ Bóg uznał ją za dobrą podczas stworzenia. Jednak w przeciwieństwie do materialistów wierzymy, że obecna materialna natura rzeczy jest tymczasowa. Opierając się na Biblii, wierzymy, że świadoma osobista radość naszego życia pozagrobowego jest znacznie intensywniejsza i trwalsza. Nowy Testament mówi, że nasze obecne cierpienia nie są warte porównania z wielkością naszego ostatecznego stanu wiecznego. Życie ziemskie jest tylko warsztatem w pobliżu wielkiego domu. Z drugiej strony, paradoksalnie, nawet w tym tymczasowym okresie możemy wykorzystywać rzeczy materialne do służenia wiecznym celom. Kiedy to robimy, sama materia nabiera wiecznej wartości.
System wartości i nawyki materialistów są zgodne z ich systemem wierzeń „bez wieczności”. Natomiast materialistyczne nawyki lub postawy chrześcijan są niezgodne z ich wiarą w wieczność. Innymi słowy, materialistyczne podejście jest spójne z materialistami, ale nie z chrześcijanami.
Miesięczne zestawienia z nieba
Od 1991 roku, podczas naszego pierwszego roku w Chinach, regularnie wpłacam składki do programu emerytalnego. Oszczędzamy również i inwestujemy w fundusze, z których możemy czerpać przed przejściem na emeryturę.
Dzisiaj technologia pomaga mi śledzić moje inwestycje. W każdej chwili mogę sprawdzić aktywność konta i saldo. Lubię śledzić postępy, ale co ważniejsze, Pismo Święte mówi, że dobrzy zarządcy powinni być świadomi stanu swoich stad. Jednak nawet gdy to robię, jestem świadomy innego, znacznie ważniejszego portfela. Jako codzienne prywatne ćwiczenie mające na celu zwiększenie mojej świadomości dotyczącej niebiańskiego konta, zacząłem zapisywać niektóre rzeczy, które moim zdaniem trafiają na to ważniejsze konto. Wykorzystałem biblijne kryteria tego, co Bóg uważa za godne swojej nagrody. Tuż obok moich „tymczasowych” zapisów inwestycyjnych czasami zapisuję również „aktywność konta” z danego dnia, która moim zdaniem podobała się Bogu. Państwa obliczenia prawdopodobnie nie są tak dokładne, jak te w moim tymczasowym portfelu inwestycyjnym obejmującym certyfikaty depozytowe, akcje i obligacje. Niemniej jednak ćwiczenie to pomaga mi uzyskać odpowiednią perspektywę. Dzięki niemu mam przed oczami swoje niebiańskie konto.
Zgodnie z naukami Jezusa Bóg obserwuje nas i wynagrodzi nam nasze sekretne modlitwy, posty i dobre uczynki. Uwielbiam te wersety: „Gdy więc dajecie jałmużnę, niech lewa ręka nie wie, co robi prawa, aby jałmużna Państwa była w ukryciu. Wtedy Ojciec Państwa, który widzi w ukryciu, wynagrodzi Państwu” (Mt 6, 3-4). „A gdy się modlicie, wejdźcie do swojego pokoju, zamknijcie drzwi i módlcie się do Ojca, który jest w ukryciu. Wtedy Pański Ojciec, który widzi w ukryciu, wynagrodzi Państwu” (Mt 6, 6). „A kiedy pościcie, namaśćcie głowę oliwą i umyjcie twarz, aby ludzie nie widzieli, że pościcie, ale tylko Pański Ojciec, który jest w ukryciu; a Pański Ojciec, który widzi w ukryciu, wynagrodzi Państwu” (Mt 6, 17-18).
Psalmista wskazuje, że Bóg ma zapis naszych łez. „Zapiszcie moje lamenty, zapiszcie moje łzy w Pańskim zwoju – czyż nie są one w Pańskim zapisie?” (Psalm 56:8). Zapis naszych łez jest pocieszeniem dla tych, którzy mają ich wiele, zwłaszcza gdy są one wylane dla Chrystusa lub w „wspólnocie uczestniczenia w Jego cierpieniach” (Filipian 3:10). Takie łzy nie pozostaną bez nagrody. W innym miejscu Biblia odnosi się do odpowiednich nagród za służbę oddawaną Bogu. „Jeśli to, co zbudował, przetrwa, otrzyma swoją nagrodę” (1 Koryntian 3:14). Ziemski portfel inwestycyjny na emeryturę jest tylko cieniem. Prawdziwym portfelem jest ten, którym zarządza Bóg. Prowadzone są dokładne rejestry i każda rzecz, którą robimy, zasługująca na nagrodę, jest starannie odnotowywana. Gdybyśmy mieli odpowiedni komputer, modem i możliwość logowania się do nieba, moglibyśmy obserwować nasze konto i śledzić saldo z dnia na dzień – to znaczy z dnia na dzień ziemskiego. Ponieważ nie jest to możliwe, każdy z nas musi po prostu czytać instrukcję inwestycyjną, aby zapoznać się z kryteriami, które Menedżer stosuje przy rejestrowaniu naszych sald.
Jezus powiedział: „Gdzie jest Państwa skarb, tam będzie i Państwa serce” (Mt 6,21). Oznacza to, że spędzamy znaczną ilość czasu, myśląc o tym, co jest dla nas ważne – o portfelu, w który inwestujemy najwięcej. Możemy myśleć, że inwestujemy w to, co cenimy. Jednak Jezus porusza głębszą prawdę – że będziemy cenić to, w co inwestujemy. Nasze serca (nasze myśli) są tam, gdzie są nasze inwestycje. Jeśli inwestujemy w niebo, będziemy myśleć o niebie. Jeśli inwestujemy w ziemię, będziemy myśleć o ziemi. Serce podąża za inwestycją. Jeśli chcą Państwo, aby Państwa serce było w niebie, inwestujcie tam. Sposób, w jaki postępujemy z ziemskimi funduszami (kwestie zarządzania), jest w rzeczywistości również częścią zapisu na naszym niebiańskim koncie. W rozdziale 7 poznaliśmy wzór na obliczenie sukcesu: S = (T + O + A) ÷ M (sukces równa się połączeniu naszych talentów, możliwości i osiągnięć podzielonym przez nasze ukryte motywy). Bóg obserwuje, jak dobrze nam poszło w porównaniu z tym, jak dobrze mogło nam pójść. Skupienie się na wiecznym portfelu ułatwia wykorzystanie naszych tymczasowych finansów osobistych do celów niebiańskich — o ile nasze tymczasowe finanse osobiste pozostają środkiem, którego używamy, a cele niebiańskie są celem, dla którego je wykorzystujemy.
Określanie własnego systemu wartości
Każdy ma swobodę wyboru swojego systemu wartości. Ta sekcja pomoże Państwu jasno zdefiniować Państwa system wartości. Pomoże Państwu odkryć sposoby, w jakie mogą Państwo nieświadomie dać się wciągnąć w schematy świata. Może pomóc Państwu zidentyfikować obszary, w których mogą Państwo pozwolić Bogu na doskonalszą przemianę poprzez odnowienie umysłu.
Pan da Państwu mądrość, abyście wiedzieli, jak uporządkować swoje finanse osobiste w sposób zgodny z Państwa wiecznymi wartościami — być może nawet podczas odpowiadania na poniższe pytania:
Co jest dla Państwa ważne?
Co Państwo cenią i o czym marzą? Czy są to rzeczy ziemskie, czy niebiańskie?
Co uważają Państwo za warte zrobienia, posiadania, dążenia do posiadania, ochrony, pomnażania lub utrzymania?
Czy Państwa praktyki są zgodne z tym, co Państwo nazywają swoim systemem wartości?
Czy kryteria niematerialne są dla Państwa ważniejsze przy podejmowaniu decyzji dotyczących wyboru zawodu lub pracy?
Czy lokalizacja Państwa pracy, współpracownicy, z którymi pracują Państwo, swoboda służenia Bogu w tej karierze lub bliskość kościoła, który Państwo lubią, są dla Państwa ważniejsze niż wysokość wynagrodzenia przy podejmowaniu decyzji dotyczących kariery?
Jaka jest wartość samej pracy, gdy nie bierze się pod uwagę kwestii wynagrodzenia?
Decyzja 11-letniego dziecka
Kiedy dorastałem, w naszym salonie stała skrzynia. W drzwiczkach skrzyni znajdowała się brązowa metalowa skarbonka z sześcioma żółtymi przegródkami wewnątrz. Każda przegródka miała szczelinę do wrzucania monet i otwór do wkładania zwiniętych banknotów dolarowych. Moi bracia, siostra i ja mieliśmy swoje imiona na swoich przegródkach. Od 11 roku życia do ostatniej klasy liceum roznosiłem gazety. Grosze, pięciocentówki, dziesięciocentówki i ćwierćdolarówki, które od czasu do czasu oszczędzałem, zamieniały się w dolary – kilka tygodniowo. Kiedy moja przegródka była pełna lub prawie pełna, wpłacałem pieniądze do banku oszczędnościowego w centrum miasta i zarabiałem 2% odsetek od moich oszczędności. Co tydzień płaciłem dziesięcinę i wpłacałem do banku od trzech do sześciu dolarów. Zauważyłem, że moi rówieśnicy w szkole i inni roznosiciele gazet wydawali pieniądze łatwiej niż ja. Nawet w tak młodym wieku oszczędzałem pieniądze, aby móc pójść do college'u biblijnego. Kiedy patrzę wstecz, było to dobre szkolenie.
Było dla mnie satysfakcjonujące, że wiele lat później mogłem opowiedzieć tę historię naszym synom i przekazać im wartości, które przekazali mi moi rodzice. Równie satysfakcjonujące jest to, że ponad dziesięć lat po opuszczeniu domu przez naszego młodszego syna, mogę kontemplować, jak te idee pomagają obu naszym synom. Niektóre idee nadal są dla nas błogosławieństwem przez kolejne pokolenia. Idee przedstawione w następnej sekcji są dziedzictwem, które każdy z nas może przekazać.
Oszczędzanie i wydawanie pieniędzy
Nie muszą Państwo być ekonomistami, aby zrozumieć pięć następujących praktycznych kroków.
Zobowiązują się Państwo do rozsądnego wydawania pieniędzy, a nie do impulsywnych zakupów. Przemyślane, rozsądne, ostrożne i świadome decyzje finansowe są lepsze niż te podyktowane emocjami i presją otoczenia. Musimy unikać wpływu trzech wad wymienionych w 1 Liście św. Jana 2:16: „pragnienia grzesznego człowieka, pożądliwości jego oczu i chełpienia się tym, co posiada i robi”. Amerykańscy chrześcijanie, wrażliwi na presję otoczenia, często są w tej kwestii „żabami w studni”. Żaby myślą, że cały świat jest taki sam jak studnia, w której żyją. Naszą „studnią” jest materializm i nawet nie zdajemy sobie sprawy, że istnieje inny sposób myślenia o dobrach materialnych. Kluczem jest stanowcze trzymanie się przemyślanych decyzji finansowych. Posiadanie wystarczającej ilości pieniędzy na zakup nie jest wystarczającym powodem, aby dokonać tego zakupu. Mamy mniej potrzeb, niż nam się powszechnie wydaje. Trzymajcie pieniądze, zarabiajcie na nich odsetki i czekajcie, aż podejmiecie kolejną przemyślaną decyzję o zakupie czegoś niezbędnego.
Kupuj tylko to, na co Państwa stać, płacąc gotówką. Unikając zadłużenia, unikamy wydatków związanych z odsetkami i dokonujemy zakupów bardziej ostrożnie. Najpierw oszczędzamy, a potem kupujemy za gotówkę. Gotowość do czekania na zaspokojenie pragnień jest oznaką dojrzałości. Odłożenie gratyfikacji nie jest możliwe dla niedojrzałych osób, które muszą mieć to, czego chcą, natychmiast. Jeśli nauczymy się planować z wyprzedzeniem, oszczędzać pieniądze, zarabiać odsetki i unikać płacenia odsetek, dokonując zakupów za gotówkę, możemy osiągnąć więcej za mniej. Obietnice Biblii dotyczące finansowego dobrobytu dla mądrych zostały przejęte przez podstępne siły. Obietnice Bożych błogosławieństw nie są przyzwoleniem na nieostrożne wydawanie pieniędzy. Niektórzy chcą Bożego dobrobytu i błogosławieństw, nie przestrzegając zasad, które Biblia nam podaje, aby je uzyskać. Pamiętajmy, że nasze prawdziwe wartości są w niebie, a nie na ziemi.
Świadomość tego ułatwia życie bez niektórych rzeczy, które posiadają inni, podczas gdy oszczędzamy, aby w końcu kupić to, czego potrzebujemy. Nie wydawajcie wszystkiego, co zarabiacie. Księga Przysłów mówi nam, abyśmy uczyli się od mrówek. „Idź do mrówki, leniwcze, przyglądaj się jej postępowaniu i bądź mądry! ... Ona gromadzi zapasy latem i zbiera pożywienie podczas żniw” (Przysłów 6:6, 8). Oszczędzanie jest bardzo podobne do postępowania mrówek.
„Kto gromadzi pieniądze stopniowo, ten je pomnaża” (Księga Przysłów 13:11). Pieniądze oszczędzane stopniowo przez dłuższy czas są wykorzystywane lub inwestowane ostrożniej niż pieniądze otrzymane niespodziewanie lub w formie jednorazowej kwoty. Decyzja o oszczędzaniu opiera się bardziej na wyborze niż na wysokości dochodów. W moim życiu były trzy okresy, kiedy nie mogłem oszczędzać pieniędzy – pięć lat spędzonych w Kanadzie, cztery lata pierwszego pobytu w Korei i ostatni rok w Chinach, kiedy częściowo żyliśmy z oszczędności. Jednak przez większość życia oszczędzałem po trochu, ponieważ dostrzegałem wartość oszczędzania, a nie dlatego, że zarabiałem dużo. Z pewnością nie oszczędzałem, ponieważ miałem „nadwyżkę”!
Proszę regularnie odkładać pieniądze, aby uniknąć płacenia odsetek. Lepiej jest otrzymywać odsetki niż je płacić. Miałem zaledwie 11 lat, kiedy odkryłem tę rozsądną zasadę ekonomiczną. Od tego czasu wpłynęła ona na moją osobistą politykę fiskalną. Zacząłem roznosić gazety i oszczędzać większą część swoich zysków. Mój ojciec i ja zawarliśmy między sobą umowę biznesową, która pomogła mi wyjaśnić tę zasadę. W tamtym czasie oprocentowanie zwykłego konta oszczędnościowego wynosiło około 2 procent. Oprocentowanie kredytu hipotecznego moich rodziców wynosiło od 4,5% do 5%. Tata zaproponował mi 3% odsetek od pożyczek w wysokości 100 dolarów. Te „weksle” były opatrzone datą, a odsetki były wypłacane lub dodawane do mojego konta w każdym kolejnym roku. Wiele lat później, kiedy kupiliśmy domek w górach Korei Południowej za 700 dolarów, otrzymałem ostatnią płatność od taty. 3 procent stanowiło dla niego oszczędność, a dla mnie wyższe oprocentowanie. Oboje na tym skorzystaliśmy. Zadłużenie jest jednym z czynników powodujących pogłębianie się przepaści między bogatymi a biednymi. Jeśli jeszcze nie są Państwo po stronie otrzymującej, zapraszam Państwa do tego, nawet jeśli przez jakiś czas będą musieli Państwo żyć bez niektórych rzeczy. Będą Państwo musieli zdecydować, co jest dla Państwa ważniejsze — natychmiastowe posiadanie rzeczy czy długoterminowa wolność finansowa.
Nigdy nie płaciłem rat za samochód ani odsetek od kredytu samochodowego. Każdy z moich samochodów kupiłem za gotówkę. Zarabianie odsetek podczas oszczędzania pieniędzy przed dokonaniem zakupu jest lepsze niż płacenie odsetek po zakupie podczas spłacania rat. Odsetki płacone od kredytu samochodowego znacznie zwiększają kwotę, jaką płaci się za samochód. Jeśli oszczędza się pieniądze przed dokonaniem zakupu, płaci się mniej niż cena zakupu, ponieważ podczas oszczędzania otrzymuje się odsetki. Dochód z odsetek można przeznaczyć na zakup. Nasze samochody dobrze nam służą, ale wiemy, że w końcu będziemy musieli je wymienić. Aby zaplanować ten nieunikniony zakup, odkładamy środki, aby móc kupić inne dobre, używane pojazdy bez zadłużania się. Kiedy to zrobimy, część tych pieniędzy będzie oprocentowana. Ta praktyka gwarantuje, że dochód z odsetek jest zawsze częścią środków, które wykorzystujemy do opłacenia każdego większego zakupu.
W niektórych okolicznościach kredyt może być przydatny i ostatecznie przynieść długoterminowe korzyści. Przykładem mogą być kredyty studenckie na studia. Zadłużenie jest również czasami konieczne, aby rozpocząć lub rozwinąć działalność gospodarczą. W tym rozdziale nie poruszamy wszystkich możliwych kwestii, ale postaramy się omówić najważniejsze zasady. Jeśli posiadają Państwo poszukiwane umiejętności, które pozwalają Państwu osiągać wysokie dochody, i potrafią Państwo zarządzać tymczasowym zadłużeniem, korzystajcie z kredytu w rozsądny sposób. Każdy musi ćwiczyć świadomość i samokontrolę.
Kupujcie rzeczy, które zyskują na wartości, zamiast tych, które tracą na wartości. Podobnie, kupuj przedmioty, które są trwałe, a nie modne. Na przykład wartość samochodów spada — zwłaszcza nowych. Nie mam nic przeciwko osobom, które mogą sobie pozwolić na zakup nowych samochodów bez ponoszenia wysokich kosztów odsetkowych, ale ze względu na moje dochody nigdy nie kupiłem nowego samochodu. Kupiłem jednak dwa domy i za każdym razem ich wartość wzrosła. Pierwszy raz był to nowy budynek, kiedy wróciliśmy z Korei. Pięć lat później sprzedaliśmy ten bliźniak za 120% ceny zakupu, kiedy wróciliśmy na pole misyjne. Zysk kapitałowy zainwestowaliśmy w certyfikaty depozytowe, a ostatecznie w fundusze inwestycyjne, które zyskały na wartości podczas naszej służby w Chinach. Po powrocie z Chin kupiliśmy nasz drugi dom, wolnostojący, rustykalny dom w stylu współczesnym. Jego wartość również wzrosła do 120% ceny zakupu w ciągu pięciu lat.
Kolejnym z Państwa celów finansowych było jak najszybsze spłacenie domu. Dzięki skromnej pensji profesora udało się Państwu spłacić kredyt hipoteczny w ciągu zaledwie czterech lat. Oto jak to zrobili. Najpierw wpłacili Państwo 30% ceny zakupu jako zaliczkę. Następnie przez większość miesięcy w ciągu kolejnych czterech lat, oprócz regularnych rat kredytu hipotecznego, płacili Państwo również drugą ratę, która w całości była przeznaczona na spłatę kapitału. Kiedy uczyłem w szkole letniej, płaciłem tyle, ile mogłem, na poczet kapitału. Dzięki temu co roku spłacaliśmy 10 000 dolarów kredytu hipotecznego. Raz spłaciliśmy również kolejne 30 000 dolarów z naszych inwestycji w fundusze inwestycyjne. Do lata 2000 roku całkowicie spłaciliśmy kredyt hipoteczny. Spłacenie kredytu hipotecznego przez 56-latka nie jest niczym niezwykłym, ale niezwykłe jest to, że ktoś, kto służył jako misjonarz i zarabiał tak mało jak my, spłacił kredyt hipoteczny zaledwie cztery lata po powrocie do Stanów Zjednoczonych. To osiągnięcie nie wynikało z wysokich dochodów, ale z rozważnego zarządzania pieniędzmi. Państwo też mogą to zrobić. Muszą tylko zachować kontrolę.
Zachowaj kontrolę
Podczas studiów biblijnych uczęszczałem na zajęcia przez cały poranek. Popołudnia i wieczory pracowałem – czasami w fabryce szkła, a czasami w fabryce kosiarek i lodówek. Pod koniec trzeciego roku studiów, latem 1965 roku, kupiłem swój pierwszy samochód. Zapłaciłem 1800 dolarów za niebieskiego Buicka Invicta z 1962 roku, z czterema drzwiami, twardym dachem i pięknymi siedzeniami z tkaniny w szkocką kratę. Cena wywoławcza była wyższa, ale zrozumiałem, że osoby płacące gotówką otrzymują lepsze warunki. Salon samochodowy nie musiał zajmować się formalnościami, windykacją i ryzykiem związanym z kredytami samochodowymi. Samochód był wspaniały i jeździłem nim przez siedem lat. Jednak lekcje, których nauczyłem się w tym czasie, były jeszcze cenniejsze niż radość z posiadania pierwszego samochodu. Ponad czterdzieści lat później nadal korzystam z oszczędności i przemyślanych zakupów, które były możliwe dzięki zdyscyplinowaniu się w płaceniu gotówką. Proszę zachować kontrolę nad swoimi finansami. Jeśli Państwa zadłużenie jest możliwe do spłacenia, mają Państwo poszukiwane umiejętności i nie mają problemów z płynnością finansową, nadal mają Państwo kontrolę i mogą korzystać ze swoich środków bardziej swobodnie niż w moim przykładzie. Z drugiej strony, jeśli Państwa zadłużenie wymknęło się spod kontroli, muszą Państwo je opanować. To kwestia decyzji.
Karty kredytowe bardzo ułatwiają wydawanie pieniędzy, a właściwie pożyczanie ich. Powinny nazywać się „kartami zadłużenia”. Karty kredytowe wydają się być złowrogim planem wroga, mającym na celu skłonienie nas do wydawania pieniędzy, których nie mamy. Sprawiają, że pozostajemy zadłużeni, płacąc za nasze zakupy i odsetki od pożyczek. Przez wiele miesięcy lub lat po prostu wypełniamy kieszenie innych naszych ciężko zarobionymi pieniędzmi. Przez długi czas moja żona Char i ja unikaliśmy kart kredytowych. W końcu musieliśmy je założyć podczas naszego pobytu w Chinach, ponieważ bez nich nie można było wynająć samochodu podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych. Mimo to co miesiąc spłacamy je, aby uniknąć odsetek. Unikamy wydawania więcej, niż jesteśmy w stanie spłacić w danym miesiącu. Jest to po prostu zastosowanie tej samej zasady płacenia gotówką w innej dziedzinie. Jeśli w danym miesiącu kupują Państwo więcej, niż są w stanie zapłacić, zgadzają się Państwo na spłatę odsetek od kredytu – prawdopodobnie w wysokości aż 18 procent lub więcej, co znacznie podnosi cenę „zakupu”.
Być może Państwa sytuacja finansowa jest taka, że spłacanie rat za samochód lub kartę kredytową nie stanowi dla Państwa problemu. W takim przypadku radzą sobie Państwo z zadłużeniem i nadal mają nad nim kontrolę. Nie pozwólcie tylko, aby raty za samochód i kartę kredytową utrzymywały Państwa w finansowej niewoli. Zbyt wiele osób nie jest dziś w stanie podążać za swoim powołaniem z powodu zadłużenia. Pamiętajcie, że nasze trwałe bogactwa są w niebie. Skromniejsze życie i unikanie zadłużenia pozwala nam reagować, gdy inni są w potrzebie lub gdy Pan wzywa nas do działania. Pismo Święte zajmuje się finansami bardziej niż jakimkolwiek innym tematem. Tak jak w każdej dziedzinie życia, proszę czytać Słowo, modlić się, szukać boskiej rady, podejmować decyzje i działać.
Siła długoterminowych oszczędności i inwestycji
Trzy bardzo interesujące, ale mało znane wersety potwierdzają długoterminowe korzyści finansowe wynikające z dobrego wykorzystania funduszy. Ich mądrość daje nam znaczną siłę finansową. Ludzie mają tendencję do pragnienia otrzymania, wygrania lub odziedziczenia dużej sumy pieniędzy za jednym razem. Jednak mądrość Boża jest dokładnie odwrotna. Pieniądze otrzymane zbyt łatwo nie są błogosławieństwem. Są raczej przekleństwem, ponieważ osoba, która je otrzymuje, nie ceni ich odpowiednio. Środki finansowe oszczędzane ostrożnie, po trochu, przez lata, są bardziej cenione. Oto fragment mądrości Bożej na ten temat: „Kto gromadzi pieniądze stopniowo, ten je pomnaża” (Przysłów 13:11). Ponadto „dziedzictwo szybko zdobyte na początku nie będzie błogosławione na końcu” (Przysłów 20:21). Możemy ulegać pokusie marzeń o wygranej dużej nagrody – to właśnie takie marzenia napędzają hazardzistów. Jednak ile razy zdarzało się, że duża suma dziedzictwa lub nagrody pieniężnej wyparowała w ciągu zaledwie kilku lat?
Czas sprzyja osobom, które potrafią oszczędzać pieniądze krok po kroku. Być może w przypowieści o talentach Bóg miał również na myśli dochody z odsetek, certyfikaty depozytowe i giełdę, kiedy powiedział: „Po długim czasie pan tych sług powrócił i rozliczył się z nimi” (Ewangelia Mateusza 25:19, podkreślenie moje)? Zarówno zasady zawarte w Księdze Przysłów, jak i przypowieść o talentach zawierają mądrość biblijnego powiedzenia dotyczącego oszczędzania pieniędzy i osiągania zysków: „trochę po trochu przez długi czas”. Dokładnie opisuje to moją osobistą politykę oszczędzania, którą praktykuję od czasu, gdy jako mały chłopiec zarobiłem swoje pierwsze pieniądze. Nadal pamiętam, jak dostałem resztę, aby zapłacić dziesięcinę, a pozostałe dziewięć centów odłożyłem.
Ciągłe oszczędzanie z czasem przynosi ogromne korzyści. Jeśli przez 40 lat oszczędzają Państwo 100 dolarów miesięcznie, zgromadzą Państwo 48 000 dolarów (40 lat x (100 dolarów x 12 miesięcy) = 48 000 dolarów). Teraz dodaj 6% odsetek naliczanych corocznie przez ten okres, zaczynając od pierwszych 100 dolarów. Jeśli nie będą Państwo ruszać tych oszczędności, Państwa 40-letni projekt oszczędnościowy przyniesie 191 696 dolarów. Nie każdy będzie oszczędzał taką kwotę co miesiąc, ale ilustracja ta pokazuje, co regularne oszczędzanie może dać w dłuższej perspektywie.
Ile czasu zajmie podwojenie Państwa inwestycji? Zasada 72 mówi, że Państwa kapitał podwoi się w pewnym momencie, który można określić, dzieląc 72 przez procent odsetek. Jeśli otrzymują Państwo 6% odsetek, podwojenie oszczędności zajmie 12 lat, a 9% odsetek skraca ten czas do 8 lat (72 ÷ 6 = 12, 72 ÷ 9 = 8). Jeśli chcą Państwo uzyskać więcej informacji na temat tego, jak pieniądze oszczędzane przez dłuższy czas mogą się pomnażać, zapoznajcie się z książkami i wykresami, które szczegółowo omawiają zarządzanie finansami. Pomocą służy również Państwa bankier.
Pozwól Bogu ustalić poziom ekonomiczny
Niech Bóg ustali Pański poziom ekonomiczny na podstawie tego, co Państwu daje, a nie tego, co Państwo chcą mieć. Ponieważ szukałem najpierw Boga, Jego królestwa i Jego sprawiedliwości, ustalił On mój poziom ekonomiczny znacznie wyżej, niż kiedykolwiek marzyłem. Jestem błogosławiony materialnie, ale nie szukałem tego. Kiedy dochodzę do części Modlitwy Pańskiej, w której prosimy o chleb powszedni, zwykle mówię coś w rodzaju: „Panie, już pobłogosławiłeś mnie ponad moje oczekiwania. Ponieważ nadal zaspokajasz moje potrzeby, daj mi łaskę, abym zawsze szukał najpierw Ciebie, Twojego królestwa i Twojej sprawiedliwości. Ty ustalasz poziom ekonomiczny zgodnie ze swoją mądrością”. Następnie wymieniałem obszary Jego zaopatrzenia.
Zwyczaj oszczędzania niewielkich kwot przez długi czas przyniósł mi wiele korzyści. W 1965 roku zapłaciłem gotówką za samochód. W 1966 roku, po ukończeniu studiów biblijnych, uzyskałem dyplom bez zadłużenia. W 1973 roku opuściliśmy Kanadę bez długów. Rowery, sprzęt stereo i inne rzeczy, które wysłaliśmy do Korei, były już opłacone. W 1986 roku, po powrocie z Korei, mieliśmy wystarczające oszczędności, aby wpłacić zaliczkę na nowo budowany bliźniak. Sprzedaliśmy go w 1991 roku, aby powrócić na pole misyjne, a zysk kapitałowy zainwestowaliśmy w certyfikat depozytowy. Dwa lub trzy lata później przenieśliśmy go do wiarygodnych funduszy inwestycyjnych. W 1996 roku, po powrocie z pięcioletniego pobytu w Chinach, zapłaciliśmy gotówką za meble i dwa samochody. Wpłaciliśmy również 30 000 dolarów zaliczki gotówką na nasz pierwszy dom wolnostojący. Bóg umieścił nas w znacznie ładniejszym domu i okolicy, niż kiedykolwiek wydawało się to możliwe. Państwa dochody nigdy nie były wysokie, ale mogą Państwo świadczyć, że dzięki przestrzeganiu biblijnych zasad finansowych – oszczędzaniu po trochu przez długi czas – wszystkie te materialne błogosławieństwa stały się Państwa udziałem.
Na głębszym poziomie odczuwamy ogromną satysfakcję, widząc, jak Państwa dwaj synowie postępują zgodnie z tymi samymi zasadami. Już teraz zaczynają cieszyć się znaczącymi błogosławieństwami materialnymi. Obaj szczerze szukają najpierw królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości. Obaj są hojnymi dawcami i ostrożnymi oszczędzającymi. Celem nie jest zysk materialny, ale zarządzanie, które uwalnia Państwa do realizacji niebiańskich priorytetów.
Dobrze radzić sobie na ziemi
Kiedy ludzie stają się chrześcijanami i traktują Biblię poważnie, zmienia się ich styl życia i porzucają nawyki związane z marnowaniem pieniędzy. Korzyści są oczywiste. Lepsze nawyki życiowe prowadzą do lepszego zdrowia i mniejszych wydatków na opiekę zdrowotną. Dziesięcina otwiera okna niebiańskich błogosławieństw. Uczciwi, niezawodni pracownicy zyskują większą odpowiedzialność i wyższe wynagrodzenie. Te i inne czynniki składają się na poprawę sytuacji ekonomicznej, której doświadczają chrześcijanie. Nasza uczciwa, ciężka praca przynosi dobre owoce. Żyjemy jednak w czasach, w których nadmierny nacisk kładzie się na dobrobyt, uzasadniony teologią, która do niego pasuje. Być może winę za to ponosi podstawowa ludzka słabość. W każdym razie, jakie zmiany kursu musimy wprowadzić, aby uniknąć materializmu i nadal prowadzić pobożne, obfite i wpływowe życie, gromadząc skarby w niebie?
Posiadanie zasobów nakłada na nas większą odpowiedzialność za wykorzystanie ich dla celów królestwa. Nie są one przeznaczone wyłącznie do naszej konsumpcji. Jesteśmy błogosławieni, aby być błogosławieństwem. Jeśli uda się Państwu zmienić swoje nastawienie, obecne pokolenie i jego materialny dobrobyt mogą w znaczący sposób przyczynić się do ewangelizacji świata. W rozdziale 13 zbadamy Państwa możliwość dotarcia do świata poprzez spojrzenie na szerszą perspektywę. Tymczasem spróbujmy zrozumieć, jak wygląda niebiański system wartości. Oto kilka kwestii, które mogą pomóc w bardziej naturalnym oddawaniu czci Bogu za pomocą Państwa dóbr materialnych.
Wiele osób pyta, czy „muszą” płacić dziesięcinę od dochodu przed opodatkowaniem (dochód brutto), czy też wystarczy płacić dziesięcinę od tego, co otrzymują po opodatkowaniu (dochód netto). W tym pytaniu są dwie nieprawidłowości. Po pierwsze, kiedy staramy się robić lub dawać minimum, tracimy radość z dawania z siebie wszystkiego, co najlepsze. Dla kogoś, kto lubi robić wszystko z całego serca, tak jakby dla Pana, dążenie do minimum wydaje się tanie. Kiedy Jezus przyszedł na ziemię dla nas, nie myślał o minimum, które mógłby nam dać. Po drugie, dziesięcina powinna być oddawana od kwoty przyrostu. Nawet jeśli rząd pobiera podatek od Państwa wynagrodzenia, otrzymali Państwo całą kwotę. Podatki pobierane przez rząd są obliczane od całkowitego wynagrodzenia. Wydaje się rozsądne, aby Państwa dziesięcina była obliczana w ten sam sposób. Oddajcie dziesięcinę od całości, jeśli chcecie otrzymać Boże błogosławieństwa w całości.
Gdy Pan daje Państwu taką możliwość, rozważcie zwiększenie procentu, który oddajecie. Powinna to być naturalna reakcja na Boże błogosławieństwa, gdy rosną Państwa finansowe błogosławieństwa i gromadzą się nadwyżki. R.G. Letourneau, odnoszący sukcesy chrześcijański wynalazca i producent dużych maszyn do robót ziemnych, miał rację. Pod koniec życia oddawał Bogu 90 procent swoich dochodów i żył zadowolony z 10 procent.
Char i ja oddajemy dziesięcinę od wszystkich naszych dochodów i część naszych dochodów przeznaczamy na fundusz emerytalny. Starannie oddajemy również dziesięcinę od odsetek i zysków z giełdy, które gromadzą się w funduszu emerytalnym. Oznacza to, że wszystko, co znajduje się w naszym funduszu emerytalnym, jest już objęte dziesięciną. Kiedy zaczynamy korzystać z tych środków po przejściu na emeryturę, nie mamy obowiązku ponownego oddawania dziesięciny, chyba że zgromadzone odsetki nie zostały jeszcze objęte dziesięciną. Niemniej jednak rozmawialiśmy o tym, że być może będziemy chcieli ponownie oddać dziesięcinę od wszystkich tych środków, gdy zaczniemy z nich korzystać. Nie chcemy pozostawić dużej sumy po naszej śmierci. Państwa synowie dorastali, ucząc się zadowolenia z tego, co mają, i nie potrzebują dużego spadku. Co ważniejsze, Państwa fundusze są przedłużeniem Państwa samych. Cieszymy się, że możemy poświęcić siebie i nasze fundusze na wieczne cele. Radością jest myśl, że po śmierci będziemy nadal wspierać te chrześcijańskie służby, które naszym zdaniem mają wpływ na swoje obszary działalności.
Biblia mówi, że powinniśmy regularnie oddawać Bogu i składać ofiarę z „pierwszych owoców”. Ofiary z pierwszych owoców są okazją do oddania Bogu całej pierwszej wypłaty z nowego źródła dochodu, takiego jak podwyżka wynagrodzenia lub zwiększony dochód z nowej pracy. Składanie ofiary z pierwszych owoców oznacza po prostu poczekanie do drugiej wypłaty, zanim zaczniemy zatrzymywać kwotę zwiększonego dochodu.
Pismo Święte mówi, że powinniśmy dawać hojnie, systematycznie i radośnie. Niemniej jednak niektórzy gorliwi duchowni i służby wykorzystują emocjonalne apele, aby skłonić darczyńców do działania. Wolę systematycznie podchodzić do mojego wzorca dawania, ale powinniśmy dawać, jeśli możemy i czujemy, że jest to słuszna sprawa. Bóg jest cudowny i tak praktyczny. Wydaje się, że nie chce, abyśmy czuli się zobowiązani w sytuacjach, gdy nie możemy dać, ponieważ nie mamy nic. Ci, którzy mają pieniądze i nie mają dochodów, mogą dawać, ale zgodnie z Pismem Świętym nie mają obowiązku dawania, jeśli nie mają wystarczająco dużo, aby dać bez cierpienia lub niepotrzebnego uzależnienia się od innych. Biblia mówi: „Niech nie pozostaje żadne długi” (Rzymian 13:8). Aby opłacić nasze rachunki, czasami musimy oprzeć się prośbom agresywnych zbieraczy „ofiar”. W 2 Liście do Koryntian 8:12 znajduje się praktyczna rada: „Jeśli bowiem istnieje chęć, dar jest akceptowalny zgodnie z tym, co ktoś ma, a nie zgodnie z tym, czego nie ma”. Bóg nie wymaga od nas tego, czego nie możemy dać. On szuka „chęci” i błogosławi chętnych ludzi, nawet jeśli nie mogą dać. Problemy pojawiają się, gdy moglibyśmy dać, a nie dajemy, ale to już inna sprawa. Wróg lubi, gdy chrześcijanie nadmiernie podkreślają prawdę, tak że staje się ona skrajnością, a nawet kłamstwem. Dawanie jest wielką radością. Jednak dawanie z powodu presji ze strony innych nie jest zgodne z Bożym planem. Jeśli Duch Święty skłania nas do dawania, to chcemy być posłuszni.
Niektórzy uważają, że dawanie jest środkiem do otrzymywania. Ofiary nie są łapówkami. Nie możemy kupić błogosławieństw. Ofiary są „składane”, a nie obliczane, aby coś kupić. Błogosławieństwa są błogosławieństwami; nie są nam wypłacane, ponieważ zasługujemy na nie poprzez nasze „dawanie”. John Wesley, słynny kaznodzieja dla zwykłych ludzi w Anglii, nauczał swoje pokolenie, aby zarabiali wszystko, co mogą, oszczędzali wszystko, co mogą, i dawali wszystko, co mogą. Jest to nadal rozsądna rada zorientowana na królestwo, ale motywem nie jest „uzyskanie”. Bóg błogosławi radosnego dawcę i daje ziarno siewcy. Jednak o wiele lepiej jest być zaskoczonym Bożymi błogosławieństwami, niż oczekiwać ich i nie być za nie wdzięcznym. Jeśli On zdecyduje się nie dać Państwu materialnych błogosławieństw, nie mają Państwo powodu, aby narzekać na Niego.
Kiedy myślimy o pozostawieniu spadku naszym dzieciom, ile powinniśmy im zostawić? Jeśli dobrze wychowamy dzieci w kwestiach finansowych, będą one już dobrze sobie radzić, gdy ich starzy rodzice umrą. Char i ja planujemy zostawić coś każdemu z naszych dzieci, ale nie chcemy dać im wszystkiego. Oczekiwanie lub same pieniądze mogą mieć demoralizujący wpływ. Cieszymy się, że część z nich możemy zostawić na rzecz wybranych chrześcijańskich służb. Po naszej śmierci dzieło Pana będzie mogło być kontynuowane, częściowo dzięki naszemu zarządzaniu finansami i starannemu planowaniu spadkowemu.
Odpowiedzialne dawanie wymaga trochę pracy domowej. Czy potrzeba jest uzasadniona? Jaki procent przeznaczany jest na koszty ogólne? Kto wykonuje tę pracę najlepiej? Czy dokumentacja finansowa jest kontrolowana przez neutralną organizację i dostępna do wglądu?
Wszyscy słyszeliśmy, że nie możemy zabrać tego ze sobą, kiedy umieramy. Jednak nasze dziesięciny i ofiary są jednym ze sposobów, dzięki którym naprawdę możemy inwestować w nasze niebiańskie konto. Służba oddana Bogu i pieniądze zainwestowane w Jego dzieło pozwalają nam „zabrać to ze sobą”. W tym przypadku, przekazując darowiznę z jednego konta, dodajemy do innego. Ofiary są „transferami”.
Niespodzianki w niebie
„Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie. Jeśli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia, nie pochodzi od Ojca, ale od świata” (1 J 2,15-16). Kiedy dotrzemy do nieba, będziemy zadowoleni, że zwróciliśmy uwagę na ostrzeżenie Jana. Chociaż niekoniecznie są one same w sobie grzeszne, świat i jego ziemskie nacisk na materialny dobrobyt, wygodę, posiadłości, ubrania, samochody i domy będą wydawały się płytkimi celami lub plastikowymi bożkami w porównaniu z nową rzeczywistością, którą wtedy tak wyraźnie zobaczymy. Błogosławieństwa materialne są darem od Boga. Sposób, w jaki zdecydujemy się je wykorzystać, jest naszym ważnym wyborem – zainwestować w sprawy wieczne lub tymczasowe.
Już teraz mogą Państwo uporządkować swoje życie, stosując system wartości nieba. Mądrze jest to zrobić. Weźmy na przykład 21 mężczyzn, którzy pod koniec II wojny światowej zostali osądzeni za zbrodnie wojenne w Norymberdze. Gdyby zdawali sobie sprawę z czekającego ich wyroku za swoje czyny, być może podczas wojny wierzyliby inaczej i zachowywali się inaczej. Na szczęście znamy z góry standard, według którego Bóg oceni Państwa ostatecznie. On rejestruje Państwa „inwestycje” w niebie z jeszcze większą precyzją niż firmy inwestycyjne śledzą fundusze swoich klientów. Ze względu na naszą niedoskonałą wiedzę, możemy nie wiedzieć każdego dnia, co Bóg zapisuje na naszym niebiańskim koncie. Niemniej jednak, im więcej czytamy Biblię i staramy się zrozumieć system wartości Boga, tym bardziej możemy zacząć rozumieć kryteria, które stosuje Księgowy, dokonując wpisów.
Wspomniałem wcześniej o moich sporadycznych notatkach dotyczących niebiańskich „inwestycji”, które mają na celu wzmocnienie mojej świadomości tego konta. Pomagają mi one pamiętać, po co żyję – co jest dla mnie ważne. Kiedy mamy słabe poczucie niebiańskiej rzeczywistości, emocjonalnie nadmiernie inwestujemy w rzeczy ziemskie. Jeśli nasze niebiańskie konto jest prawidłowo wycenione, myślenie o nim zmniejsza naszą potrzebę gromadzenia rzeczy tymczasowych. Pod koniec wszystkich naszych dni powinniśmy być dumni z tego, ile zainwestowaliśmy w konto wieczne. Nie powinniśmy żałować, że konto doczesne zakłóca działanie wiecznego konta bankowego. Kiedy właściwie wyceniamy rzeczy niebiańskie (wieczne), postrzegamy rzeczy doczesne (tymczasowe) w bardziej realistycznym świetle – jako narzędzia do wykorzystania, a nie symbole bogactwa, do których należy dążyć. Nie potrzebując tak wielu rzeczy, mamy więcej środków na wieczne projekty.
To, co robimy z tym, co mamy na ziemi, jest ważniejsze niż to, ile mamy. Czy wydają je na siebie, czy na niebiański projekt? Jeśli wydają je na siebie, to czy kupują rzeczy, których naprawdę potrzebują, czy tylko chcą? Czy zakupy innych wpływają na Państwa zakupy? Czy kupują rzeczy, które zyskają na wartości? Czy kupują rzeczy trwałe, czy modne? Czy zbliżają się do Boga, dziękując Mu za każdy postęp, na który pozwala? Czy odpowiednio uznają Go w czasach dobrobytu? Czy zbliżają się do Boga, polegając na Nim przy każdej porażce?
Wcześniej zauważyliśmy dwie nierównowagi: zbyt małą uwagę poświęcaną możliwym błogosławieństwom ziemskim (zbytnie skupienie na sprawach niebiańskich) i zbytnią uwagę poświęcaną błogosławieństwom ziemskim (zbyt małe skupienie na sprawach wiecznych). Widziałem obie te sytuacje. Dorastałem w środowisku, które być może zbytnio skupiało się na sprawach niebiańskich. Po latach powróciłem z kariery w chrześcijańskich misjach zagranicznych, aby spotkać się z kulturą, która nie przywiązywała wystarczającej wagi do spraw wiecznych. Gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami istnieje właściwa równowaga. Przy zachowaniu właściwej równowagi nie przynosilibyśmy hańby królestwu Bożemu poprzez niepotrzebne ubóstwo i zniewolenie długami, a jednocześnie mielibyśmy wystarczające środki, aby finansować wielkie dzieło Boże. Nie bylibyśmy tak bardzo zajęci cieszeniem się rzeczami ziemskimi, sukcesem finansowym i gromadzeniem tego, co tymczasowe, że po przybyciu do nieba bylibyśmy ubodzy. Nie chcę mieszkać w prostej „chatce w zakątku krainy chwały”. Bóg jasno pokazuje nam w swoim Słowie praktyczne sposoby postępowania z pieniędzmi, abyśmy nie żyli w ruinie również tutaj. Gdybym miał wybierać, mieszkałbym tymczasowo w prostej chatce tutaj, a później zaprosiłbym Państwa na 21-daniową kolację w mojej wiecznej niebiańskiej rezydencji na tysiąc lat lub coś w tym rodzaju.
